Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNStyczeń 19 2018 04:03:59 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
Filmiki
------Archiwum------
Sezon 16/17
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 181
Najnowszy Użytkownik: Stupak
Ostatni mecz
Błonie Barwice-Darłovia Darłowo 5-2
Następny mecz
Błonie Barwice-Wieża Postomino (17-24 ??)03.2018r
Licznik


Licznik na strony
W sobotę pierwszy sparing.
W poprzedni wtorek (tj.9 styczeń) zespół Błoni prowadzony przez Pawła Drozdowskiego po przerwie zimowej wznowił treningi w sezonie 2017/18. Na pierwszych dwóch zajęciach zarówno frekwencja jak i jakość zadowalała naszego trenera. Obecnie w naszym zespole testujemy czterech nowych zawodników. Jak narazie nazwisk podawać nie będę.

W dalszym ciągu zespół trenować będzie dwa razy w tygodniu a w dodatku w sobotę dojdzie mecz towarzyski. I to właśnie już w najbliższą sobotę podopieczni trenera Drozdowskiego rozegrają pierwszy mecz kontrolny. Naszym rywalem będzie MKP Szczecinek, grający nacodzień w 4 lidze.



Spotkanie z MKP drużyna Błoni zagra na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Złocieńcu o godzinie 16:00 w najbliższą sobotę.

Pierwszy trening już we wtorek.




Kończy się pomału przerwa zimowa dla naszych zawodników. Już we wtorek zespół Błoni prowadzony przez Pawła Drozdowskiego wznowi treningi w sezonie 2017/18. W ramach przygotowań do rundy wiosennej nasza ekipa zagra 7 meczów towarzyskich. Pierwszy trening odbędzie się we wtorek o godzinie 18:00 w hali widowisko-sportowej. Od pierwszych treningów będziemy testować nowych kandydatów do gry w naszym zespole. Jednak o nazwiskach poinformuję w dalszej przyszłości. Chętni inni zawodnicy którzy chcieli by spróbować sił w 5 ligowym zespole również mile widziani.
Plan przygotowań Błoni do rundy wiosennej sezonu 2017/18


Znamy już pełny plan przygotowań naszej drużyny do rundy wiosennej.

Podopieczni Pawła Drozdowskiego pierwszą raz w nowym roku spotkają się 9 stycznia o godzinie 18:00 na hali widowisko-sportowej w Barwicach. Treningi odbywać się będą dwa razy w tygodniu : we wtorek i w czwartek.

Barwiczanie rozegrają 7 meczów towarzyskich. Wszystkie spotkania odbędą się na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Złocieńcu, w soboty o godzinie 16:00.


W rozwinięciu newsa : pełna lista meczów towarzyskich
Podsumowanie rundy jesiennej 2017r


W rozwinięciu newsa zapraszam do zapoznania się z Podsumowaniem rundy jesiennej.
Rok 2017 zakończony zwycięstwem.
darmowy hosting obrazków---
XV kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - MKS Darłovia Darłowo
Stadion Miejski w Barwicach
25.2017r 13:00
sędzia główny - Jacek Stasiak


Błonie Barwice -Darłovia Darłowo 5-2 (W.Gersztyn 23', 38', M.Bernaciak 59', Ł.Zbroszczyk 88', D.Woś 90' - P.Dudek 73', W.Sawicki 89')


Zwycięstwem rundę jesienną i rok 2017 zakończyli piłkarze Błoni Barwice. W sobotę podopieczni Pawła Drozdowskiego rozprawili się z beniaminkiem ligi, Darłovią Darłowo wynikiem 5-2. Barwiczanie rozegrali bardzo dobre zawody a zwieńczeniem tego były zdobyte 3 punkty. Bardzo zadowolony z tego meczu był trener Paweł Drozdowski, który chwalił swoich graczy za ambicję oraz dużą wole walki na trudnym boisku, co jest zrozumiałe o tej porze roku. Piłkarze Błoni byli praktycznie pod każdym względem lepsi od rywali i sam wynik tylko to potwierdza. Przed naszym zespołem teraz przerwa zimowa w której być może zapadną jakieś ruchy transferowe. Jeśli Dyrektor Sportowy klubu ma w planie coś więcej niż 5 ligę, to z pewnością nasz klub musi być aktywny na rynku transferowym aby wzmocnić różne pozycję. Jak będzie przekonamy się w najbliższym czasie.

Pełną kadrę do dyspozycji podczas meczu z Darłovią miał trener Drozdowski. W 23 minucie zespół Błoni za sprawą Wojciecha Gersztyna wyszedł na prowadzenie. Dominik Woś prostopadle dograł do Gersztyna który nie pomylił się w sytuacji sam na sam. W 38 minucie znów za sprawą Wojtka strzelamy kolejnego gola. Tym razem asystą popisał się Łukasz Drab który w końcu zagrał na swojej ulubionej pozycji w środku pola i stąd tez dograł do Gersztyna który w sytuacji sam na sam uderzył obok bramkarza. To były jedyne bramki w pierwszej odsłonie.

Od początku drugiej połowy Ci sami zawodnicy Błoni wyszli na prowadzenie. W 59 minucie wprowadzony kilka minut wcześniej Marek Bernaciak strzela bramkę na 3-0. Z prawej strony boiska dośrodkowuje Łukasz Mikołajczyk a Bernaciak plasowanym strzałem z pierwszej piłki umieścił futbolówkę w siatce. W 73 minucie goście za sprawą Piotra Dudka strzelają kontaktowego gola. W ostatnich trzech minutach meczu padły trzy gole. Najpierw w 88 minucie bramkę strzela Łukasz Zbroszczyk. Boczny obrońca Błoni włączył się w akcję ofensywną, po czym otrzymał podanie do Draba i po tym dobrym zagraniu Zbroszczyk strzelił bramkę. Błyskawicznie odpowiedzieli zawodnicy z Darłowa którzy za sprawą Wiktora Sawickiego pokonują Mateusza Kowalczuka. Wynik meczu na 5-2 w 90 minucie ustalił Dominik Woś. Bernaciak z przed pola karnego podaje do Wosia który techniczym strzałem z prawej nogi pokonuje Marcina Kotasa, bramkarza Darłovii.

Po zwycięstwie nad Darłovią zespół Błoni awansował w tabeli na 7 miejsce i też na tym miejscu kończymy rundę jesienną. Zespół Błoni treningi wznowi 9 stycznia. W tygodniu powinno się ukazać podsumowanie rundy jesiennej.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.

Jedna bramka zadecydowała.
---darmowy hosting obrazków

XIV kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Korona Człopa - MGLKS Błonie Barwice
Stadion ul.Strzelecka Człopa
18.11.2017r 14:00
sędzia główny - Krystian Kraska


Korona Człopa - Błonie Barwice 1-0 (T.Syroka 85')


Drugiej porażki z rzędu doznali piłkarze Błoni. W sobotę podopieczni Pawła Drozdowskiego przegrali na wyjeździe z Koroną Człopa 1-0. Był to mecz dość wyrównany od samego początku, tylko że gospodarze w końcówce potrafili odmienić losy spotkania i wywalczyć 3 punkty na swoim terenie. My straciliśmy bramkę po nie najlepszej interwencji naszego bramkarza i dobitce z pola karnego Tomasza Syroki, grającego trenera Korony Człopa. W spotkaniu z Koroną nie obecni m.in byli stoperzy : Łukasz Drab i Mariusz Kreft, Daniel Buszowiecki, Łukasz Mikołajczyk czy Bartosz Krzyżanowski. Szkoda przegranego meczu, bo mieliśmy również swoje okazję ale niestety nic wpaść nie chciało. Do rozegrania został nam ostatni mecz z beniaminkiem z Darłowa. Sytuacja kadrowa w drużynie nie wygląda za ciekawie i z pewnością jeśli chcemy walczyć o coś wyżej to zmiany kadrowe w przerwie zimowej muszą nastąpić.

W pierwszej połowie dużo dogodnych sytuacji nie obserwowaliśmy. Nie liczne okazję to rzut wolny wykonywany przez nasz zespół i strzał obroniony przez bramkarza oraz lekkie uderzenie Patryka Zaborowskiego. Gospodarze mieli dogodną sytuację której nie wykorzystał Patryk Rybicki. Druga połowa przypominała niczym tą pierwszą. Wielu okazji podbramkowych nie obserwowaliśmy. Kilka razy nasza obrona zachowywała się niebezpiecznie ale na szczęście obyło się bez konsekwencji. Dopiero konsekwencję przyszły w 85 minucie gdzie z boku boiska faulował Marek Bernaciak. Gospodarze rozegrali krótko rzut wolny, po czym oddali strzał który przed siebie wybronił Kowalczuk a z pola karnego Tomasz Syroka skuteczną dobitką wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Przy tym uderzeniu najprawdopodobniej był spalony ale sędzia główny uznał bramkę. Po stracie bramki Barwiczanie ruszyli do ataku jednak nie udało się odrobić strat. Z dystansu próbował Dominik Woś a w ostatniej minucie Mariusz Dziwirski uderzył z głowy ale prosto w bramkarza.


Do zakończenia rundy jesiennej został ostatni mecz z Darłovią Darłowo który rozegramy w następną sobotę.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni .
Twierdza w Barwicach zdobyta.
darmowy hosting obrazków---

XIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - PKS Wiekowianka Wiekowo
Stadion Miejski w Barwicach
11.11.2017r 14:00
sędzia główny - Mariusz Rybicki


Błonie Barwice - Wiekowianka Wiekowo 0-2 (P.Szczygieł 77', Sz.Rogala 83')


Seria kolejnych zwycięstw z rzędu Błoni została w sobotę 11 listopada przerwana przez Wiekowiankę Wiekowo. Przyjezdni z Wiekowa pokonali nasz zespół na naszym stadionie 2-0, przyczyniając się do pierwszej porażki w tym sezonie na własnym boisku podopiecznych Pawła Drozdowskiego. Goście byli bardziej zdeterminowani i przede wszystkim skuteczni w porównaniu do naszej drużyny. Dwa celne trafienia znalazły drogę do bramki strzeżonej przez Mateusza Kowalczuka. Piłkarze Błoni grali lepiej od rywali, tworzyli więcej sytuacji, tylko co z tego jak skuteczność Barwiczan po prostu była kiepska. Klasyk mawia niewykorzystane sytuację się mszczą i tego dziś mieliśmy potwierdzenie. Kilka bardzo dobrych sytuacji z pierwszej połowy powinniśmy zamienić chociażby na jedną bramkę. Kolejny mecz w którym świetnych sytuacji nie potrafił wykorzystać m.in Daniel Buszowiecki. W drugiej połowie przyjezdni przesądzili o losach spotkania, w niej Barwiczanie grali nieco słabiej, stracili dwie ładne bramki oraz nadal podtrzymali swą nieskuteczność.

Pierwszy raz w sezonie trener Paweł Drozdowski miał do dyspozycji 18 zawodników do gry. Od pierwszych minut meczu to Błonie zadawały więcej ataków jak i w całej pierwszej połowie. W 9 minucie Dominik Woś przekłada dwóch obrońców z Wiekowa po czym oddaje strzał który broni Marek Kapała. W 13 minucie szczęśliwie zakończyło się niepewne wyjście z bramki Kowalczuka, niecelnym uderzeniem. W 22 minucie w dogodnym miejscu do oddania strzału był Daniel Buszowiecki, ale ten strzał był słaby i bramkarz Wiekowianki problemu z nim nie miał. W 25 minucie ładna akcja Błoni którą rozpoczął Łukasz Drab udanym odbiorem, po chwili zagrał do Mariusza Dziwirskiego który z pierwszej piłki odegrał do Gersztyna, Wojtek okiwał jednego z obrońców po czym zagrał prostopadle do Buszowieckiego który zamiast oddać strzał z dobrej pozycji, postanowił jeszcze podawać i zrobił to niecelnie psując całą akcję. W kolejnej akcji strzał Marka Bernaciak broni Kapała. W 30 minucie kolejna nieudana próba Buszowieckiego. Z pierwszej piłki pograł Łukasz Mikołajczyk z Wojciechem Gersztynem, który dograł do Daniela a ten oddał bardzo słabe uderzenie. W 42 minucie z rzutu rożnego dośrodkowują przyjezdni i strzał z głowy blisko słupka. Pierwsza połowa bez bramek.

W 53 minucie kontra naszego zespołu, po czym na szybkości Buszowiecki mija dwóch piłkarzy Wiekowianki, zagrywa do Mikołajczyka który odgrywa z pierwszej piłki do Gersztyna a nasz najlepszy strzelec będąc w trudnej pozycji oddaje strzał obok bramki. W 69 minucie za pola karnego uderza napastnik z Wiekowa, Szymon Rogala i nad poprzeczką. W 70 minucie kolejna sytuacja Błoni. Łukasz Zbroszczyk podaje do Dominika Wosia który z linii pola karnego uderza w bramkę i to uderzenie broni bramkarz. W 75 minucie składną akcję stworzyli przyjezdni po czym oddali strzał bardzo blisko słupka. W 77 minucie zawodnicy Wiekowianki Wiekowo mieli powody do radości. Rzut wolny dla WW z około 30 metra, pierwszy zawodnik wysuwa piłkę do Piotra Szczygła który mocnym bombowym uderzeniem z daleka pokonuje Mateusza Kowalczuka który nawet nie ruszył do tej futbolówki, 0-1. W 83 minucie Szymon Rogala ustalił wynik meczu. Długa piłki z formacji obronnej przelatuje nad Łukaszem Drabem który źle ocenił tor lotu piłki, Rogala sprytnie kładzie na ziemie udanym zwodem Krefta po czym mając już przed sobą Kowalczuka oddaje celny strzał przy słupku, 0-2. W 90 minucie czerwoną kartkę otrzymał Mariusz Kreft za głupie kopnięcie piłkarza Wiekowianki. Po czterech meczach doliczonych spotkanie zakończyło się wygraną Wiekowianki Wiekowo 2-0.

A więc porażkę doznali piłkarze Błoni w meczu z Wiekowianką. Napewno szkoda tego meczu bo wygrana w tym meczu pozwoliła by nam awansować na podium w tabeli. A tak zaliczamy spadek o dwie lokaty. Ciężko dziś indiwidualnie opisać coś o najlepszych zawodnikach w naszym zespole, bo każdy zagrał na podobnym poziomie. Niektórzy zawodnicy niestety nie są w dobrej formie i widać to już po raz kolejny z rzędu...

W następną sobotę piłkarze Błoni wybiorą się na daleki wyjazd do Człopy na mecz z miejscową Koroną.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni i przebieg meczu.
Trzecia wygrana z rzędu.
darmowy hosting obrazków---
XII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - KS Victoria Sianów
Stadion Miejski w Barwicach
04.11.2017r 14:00
sędzia główny - Tomasz Simlat


Błonie Barwice - Victoria Sianów 3-1 (W.Gersztyn 71', 78', 80' - G.Duda 83')


Trzecie zwycięstwo z rzędu zanotowali piłkarze Błoni po wygranej 3-1 nad Victorią Sianów po hatricku strzelonym przez Wojciecha Gersztyna. Zawodnicy trenera Pawła Drozdowskiego zdobyli 3 punkty nad niżej notowanym rywalem, jednak sporo trudności sprawili dziś naszym piłkarzom rywale z Sianowa. Gra naszych piłkarzy w sobotę była z pewnością słabsza niż w ostatnim meczu z Pogonią. Barwiczanie zagrali średni mecz z dużą ilością niewykorzystanych dobrych sytuacji bramkowych oraz z dużą nerwowością w swojej grze. Goście którzy dzielnie walczyli z naszym zespołem swoje okazję do strzelenia bramek również mieli i kto wie jakim wynikiem mecz by się zakończył gdyby przy wyniku 0-0 Mateusz Kowalczuk nie obronił rzutu karnego. Tego ostatecznie się nie dowiemy bo nasz bramkarz w bardzo dobrym stylu obronił jedenastkę i tym samym tą dobrą interwencją pobudził swoją drużynę która po tej interwencji strzeliła pierwszego gola. Po tej wygranej zawodnicy Błoni awansowali na piąte miejsce w tabeli. Warto dodać że jedynie 9 minut potrzebował Wojciech Gersztyn na skompletowanie hatricka.

Mecz nasi piłkarze rozpoczynają m.in bez kapitana Łukasza Draba. Już w pierwszych sekundach meczu Błonie mogły wyjść na prowadzenie. Piłkę dośrodkowywał Łukasz Zbroszczyk a strzał Wojciecha Gersztyna z pierwszej piłki obronił bramkarz. W 6 minucie ponownie Gersztyn nie wykorzystuje dobrej sytuacji. Tym razem Wojtek dostał podanie od Buszowieckiego i po minięciu obrońcy nasz najlepszy snajper uderzył w bramkarza. W 21 minucie pierwsze groźniejsze uderzenie Victorii wylądowało nad poprzeczką. W 22 minucie 100 % okazji nie wykorzystał Daniel Buszowiecki. Długie wybicie piłki przez Krefta ominęło ostatniego obrońcę Sianowian po czym Daniel był sam na sam z bramkarzem i nie wykorzystał tej sytuacji. W 31 minucie zawodnik Victorii, Fiodor Drewniak kiwa dwóch naszych zawodników po czym oddaje uderzenie na bramkę które jeszcze po rykoszecie broni Kowalczuk. W 41 minucie piłkę od bramki wybija Kowalczuk, podobny błąd obrony jak kilkanaście minut wcześniej, znów piłkę minęła obrońców i Wojciech Gersztyn znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Victorii i nasz napastnik przegrał pojedynek z bramkarzem. Do przerwy w Barwicach było bez bramek.

Drugą połowę Błonie rozpoczynają w takim samym składzie. W 53 minucie Daniel Buszowiecki odbiera piłkę obrońcy gości, po czym dogrywa w pole karne do Gersztyna który traci futbolówkę przed bramkarzem. W kolejnej akcji Buszowiecki znalazł się po raz kolejny sam na sam z bramkarzem Victorii i po raz kolejny bramkarz z Sianowa okazał się lepszy. W 58 minucie znów Buszowiecki w roli głównej nie wykorzystuje 100 % sytuacji. Mając już prawie pustą bramkę nasz zawodnik uderza obok słupka. W 64 minucie Mariusz Kreft zagrywa piłkę ręką w polu karnym i sędzia główny gwiżdżę rzut karny dla przyjezdnych. Uderzenie piłkarza Victorii świetnie wyczuł Mateusz Kowalczuk który ładnie broni ten rzut karny. W 71 minucie w końcu przełamali się nasi zawodnicy którzy w końcu pokonali bramkarza z Sianowa. Długą piłkę za obrońców zagrał Marcin Pieczara, doszedł do niej Gersztyn który strzałem przy krótkim słupku wyprowadził Błonie na prowadzenie, 1-0. W 78 minucie Barwiczanie znów za sprawą Wojtka Gersztyna podwyższają wynik. Łukasz Zbroszczyk w polu karnym Victorii był sam na sam z bramkarzem, po czym postanowił wycofać futbolówkę do Daniela Buszowieckiego, zrobił to niestety niecelnie ale Daniel odzyskał piłkę, dograł do Gersztyna który pewnym uderzeniem pokonał bramkarza, 2-0. W 80 minucie w polu karnym faulowany był Zbroszczyk. Rzut karny pewnie wykorzystał Wojciech Gersztyn tym samym Wojtek skompletował hatricka, 3-0. W 83 minucie Sianowianie za sprawą Grzegorza Dudy strzelają honorową bramkę. Mecz kończy się wygraną Błoni 3-1.

Kontynuują serię zwycięstw piłkarze Pawła Drozdowskiego. Za tydzień szansa na przedłużenie tej passy bo zagramy znów na własnym boisku, tym razem z Wiekowianką Wiekowo. W dzisiejszym meczu bohaterem naszego zespołu z pewnością był Mateusz Kowalczuk który w ważnym momencie meczu obronił rzut karny oraz wcześniej zaliczył udane interwencje. Oczywiście wygranej by nie było bez Wojciecha Gersztyna który strzelił wszystkie trzy bramki.
Jednak gdyby Wojtek miał dziś lepiej ustawiony celownik to mecz mógłby skończyć z 5-6 bramkami.

Za tydzień Barwiczanie podejmą na własnym stadionie Wiekowiankę Wiekowo.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

"Masakra" w Połczynie Zdroju.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków
XI kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
KS Pogoń Połczyn Zdrój - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Połczynie Zdroju
28.10.2017r 14:00
sędzia główny - ??



Pogoń Połczyn Zdrój - Błonie Barwice 3-4 (M.Kowalczyk 48', M.Hamer 82', P.Świebodzki 91' - W.Gersztyn 21', M.Kreft 87', M.Pieczara 89', Ł.Zbroszczyk 92')


Zwycięstwo w Połczynie Zdroju odnieśli nasi piłkarze w sobotnim deszczowym derbowym starciu z miejscową Pogonią. Ciężko mi dziś będzie opisać dokładnie to co wydarzyło się w sobotę w Połczynie Zdroju. Głównie z powodu ciągle padającego deszczu i szalonej końcówki gdzie tak naprawdę trudno było cokolwiek notować gdyż obydwie drużyny co akcję zadawały sobie bolące ciosy w postaci bramek strzelanych. Ale jestem pewien, prowadzę tą stronę już prawie 10 lat (tak prawie 10 lat !) ale takiego meczu naszej drużyny, z takimi zwrotami sytuacji jeszcze nie widziałem !. To co działo się w ostatnich minutach i sekundach tego meczu można było nazwać istnym "rollercoasterem". Wyszliśmy z tej "bitwy" zwycięsko i co najważniejsze zdobyliśmy bardzo smakowite 3 punkty zarówno dla nas samych jak i dla naszych kibiców którzy w dużym gronie pojawili się dziś w Połczynie. Bo gdyby ktoś zapomniał to graliśmy na boisku lidera tabeli przed tą kolejką. Warto było być w sobotę w Połczynie i cieszyć się z bohaterami tego pojedynku z tego kompletu punktu. Nie ważne były zdarte gardła czy mokre całe spodnie, buty, itp.. :) Radość z wygranego meczu była ogromna, nasi piłkarze pokazali ogromną wolę walki zarówno przez całe spotkanie jak i w końcówce która była kluczowa dla losu tego spotkania.

W pojedynku z Pogonią Połczyn Zdrój, trener Błoni Paweł Drozdowski miał bodajże najlepszy skład do dyspozycji w tym sezonie. Do bramki powrócił Mateusz Kowalczuk, a w dodatku wszyscy zawodnicy z pola byli dostępni do dyspozycji trenera. Pierwsze minuty meczu były dość spokojne i wyrównane. W 12 minucie po raz pierwszy zaatakowali miejscowi. Dośrodkowanie Pogoni z rzutu wolnego i strzał z głowy pomocnika z Połczyna Zdroju przeleciał obok bramki. Tak naprawdę od 15 minuty nasz zespół powinien wyjść na prowadzenie. Świetna "klepka" naszej drużyny gdzie ostatecznie Wojciech Gersztyn znalazł się sam na sam z bramkarzem Pogoni i w tej dogodnej sytuacji Gersztyn przestrzelił obok bramki. W 18 minucie nastąpiła zmiana w bramce sobotnich gospodarzy. Doświadczonego bramkarza Mariusza Pedrycza zastąpił Marek Toboła. W 20 minucie ręką w polu karnym Pogoni zagrywa były piłkarz Błoni, Adrian Pietrzela i nasz zespół miał rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Wojciech Gersztyn, 0-1. W 25 minucie bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Sławomir Woszczyński, zawodnik z Połczyna który będąc sam na sam z Kowalczukiem uderzył po prostu lekko i nasz bramkarz obronił to uderzenie bez problemu. W kolejnej akcji miejscowym udało się strzelić bramkę, ale na nasze szczęście przy uderzeniu gracz Pogoni był na pozycji spalonej i sędzia liniowy prawidłowy odgwizdał "spalonego". W 31 minucie kontra Pogoni zakończona strzałem blisko słupka bramki Kowalczuka. W 44 minucie było nerwowo pod naszą bramką ale ostatecznie udało nam się wyjść z tego bez straconej bramki. Lekkie uderzenie miejscowych jedynie przed siebie wybił Kowalczuk, a następnie napastnik Pogoni dobił uderzenie i w porę świetną już teraz interwencją popisał się Mateusz tym samym zapobiegł utracie bramki. Do przerwy piłkarze Błoni Barwice prowadzą w Połczynie 1-0.

Bez zmian drugą połowę rozpoczęli Barwiczanie. Od początku tej odsłony do wielkiego ataku ruszyli gospodarze. Widać było twardą rozmowę w szatni naszego rywala w przerwie meczu. Efektem tych ataków była bramka strzelona w 48 minucie przez Mateusza Kowalczyka, najlepszego strzelca Pogoni który niezbyt mocnym uderzeniem po błędzie naszego bramkarza wyrównał wynik meczu, 1-1. W 55 minucie nasi zawodnicy nie wykorzystali błędu młodego bramkarza Pogoni w polu karnym i ostatecznie za pola karnego strzał Łukasza Zbroszczyka przeleciał blisko poprzeczki. W 64 minucie strzał z rzutu wolnego za pola karnego oddał Dominik Woś i piłka przeleciała blisko słupka. Kolejne minuty były z lekką przewagą Pogoni która koniecznie chciała strzelić drugą bramkę, tym samym gospodarze ciągłymi atakami tracili coraz więcej sił. Z kolei nasza drużyna czekała na kontrę która może przynieść nam korzyść. Stało się jednak tak że to miejscowi strzelili bramkę na 2-1 a jej autorem był Mateusz Hamer. Piłkarski "wielbłąd" w tej sytuacji popełnił Mateusz Kowalczuk który stracił piłkę przed polem karnym a Hamer skutecznie okiwał naszych obrońców i praktycznie strzałem do pustej bramki dał gospodarzom prowadzenie. I tak naprawdę po tej bramce zaczęły się jeszcze większe emocję niż przez cały mecz. W 87 minucie dośrodkowujemy z rzutu rożnego, obrońca Pogoni wybija piłkę głową a Mariusz Kreft (ostatnie mecze grał jako bramkarz) ładnym wolejem z lewej nogi pokonuje Tobołę i tym samym doprowadził do remisu. Gdy wydało się że ten mecz może zakończyć się remisem 2-2, kapitalny atak przeprowadzili zawodnicy trenera Drozdowskiego którzy ponownie wyszli na prowadzenie. Gersztyn zagrał do Zbroszczyka który spokojnie przełożył obrońcę po czym dograł do wybiegającego na pozycję sam na sam Marcina Pieczary a naszemu zawodnikiem pozostało jedynie wpakować piłkę do siatki i wyprowadzić nasz zespół na prowadzenie, 2-3. Jednak nasza radość nie trwała zbyt długo bo już w kolejnej sytuacji to miejscowi strzelili kolejną bramkę. Błąd w naszej obronie i ostatecznie piłkę pod nogi otrzymał Paweł Świebodzki który mocnym strzałem pokonał Kowalczuka. Już chyba każdy był przekonany że ten mecz zakończy się remisem bo już i sędzia główny patrzał na swój zegarek, ale szybko na połowę Pogoni przedarli się nasi zawodnicy po czym Dominik Woś uderzył za pola karnego, Toboła wybił futbolówkę przed siebie a w idealnym miejscu znalazł się Łukasz Zbroszczyk który dobił to uderzenie strzałem do pustej bramki i zapewnił naszej drużynie jakże ważne 3 punkty ! Tak zakończył się ten mecz który z pewnością pozostanie w naszej pamięci na najbliższe sezony.

Po szalonym meczu komplet punktów do Barwic przywiozła drużyna trenera Pawła Drozdowskiego. Takich chwil radości chcielibyśmy przeżywać jak najczęściej. Tak po krótce na zakończenie tej obszernej relacji należy napisać że pierwsza połowa była mądrze rozegrana przez naszą drużyną, to my lepiej rozegraliśmy ją taktycznie i przede wszystkim skuteczniej. Druga połowa od początku była z przewagą Pogoni, jednak to nasi zawodnicy zostawili sobie więcej sił na końcówkę i w samej końcówce przesądzili o losach meczu. "Kratę" piwa dla kumpli z boiska powinien chyba postawić Mateusz Kowalczuk który wrócił do bramki i niestety nie zbyt dobrze dziś się zaprezentował. Miejmy nadzieje że treningami Mateusz wróci do swojej optymalnej dyspozycji. Z pewnością więcej mogło by się oczekiwać od Daniela Buszowieckiego, Marka Bernaciaka czy Łukasza Mikołajczyka.

Za tydzień zespół Błoni podejmie na własnym boisku Victorię Sianów.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..


Pewna wygrana Błoni z Astrą Ustronie Morskie.
darmowy hosting obrazków---
X kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - NKS Astra Ustronie Morskie
Stadion Miejski w Barwicach
21.10.2017r 14:00
sędzia główny - Sebastian Stateczny


Błonie Barwice - Astra Ustronie Morskie 3-0 (D.Buszowiecki 19', 82', W.Gersztyn 58')


Piękne widowisko dla swoich kibiców w sobotę zapewnili nasi piłkarze którzy pokonali na Stadionie Miejskim w Barwicach, Astrę Ustronie Morskie 3-0. Był to mecz kompletny w którym każdy zagrał na swoim dobrym poziomie i w którym nikt nie zawiódł. Każdy aspekt piłkarski drużyny Błoni funkcjonował tak jak chciał trener Paweł Drozdowski. W końcu dobra gra w obronie naszych zawodników i to od razu zaowocowało czystym kontem Mariusza Krefta. Skuteczność zapewnili nasi ofensywni gracze z Wojciechem Gersztynem i Danielem Buszowieckim na czele. Szczególnie pochwalić trzeba Buszowieckiego który w końcu zagrał na miarę swojego talentu i możliwości. Takich meczy jak mecz z Astrą życzymy sobie co kolejkę, bo nasz zespół stać na taką grę co mecz.

Od pierwszych minut meczu widać było że bardziej ten mecz chcą wygrać nasi zawodnicy. To skutkowało pierwszą bramką którą strzeliliśmy w 19 minucie. Marek Bernaciak dośrodkował futbolówkę, piłka została odbita przez obrońcę Astry po czym Daniel Buszowiecki w walce z obrońcą wygrał ten pojedynek i skierował futbolówkę po krótkim słupku wyprowadzając Błonie na prowadzenie, 1-0. Bramka Daniela była jedyną bramkę w tej odsłonie. W drugiej połowie również tylko Barwiczanie strzelali goli. W 57 minucie w polu karnym faulowany został Wojciech Gersztyn i nasz zespół miał podyktowaną "jedenastkę". Do piłki podszedł sam poszkodowany który pewnym uderzeniem pokonał Dariusza Zdziarskiego, bramkarza Astry Ustronie Morskie. Podopieczni trenera Drozdowskiego dążyli do zdobycia kolejnej bramki i to nam się udało w 82 minucie. Książkową akcję jak na treningu rozegrali nasi zawodnicy. W środku pola Dominik Woś odzyskuje piłkę od rywala, zagrywa do Mariusza Dziwirskiego który z kolei zagrał piłkę głową do Wojciecha Gersztyna, a nasz najlepszy strzelec prostopadle zagrał za obrońcę do Buszowieckiego który mierzonym technicznym strzałem w sytuacji sam na sam ustalił wynik meczu na 3-0.

Ważne 3 punkty zdobyła dziś drużyna Błoni, przerywając tym samym passę trzech meczy bez wygranej. Wygrana nad spadkowiczem z IV ligi smakuje i to bardzo. Jednak przed naszymi piłkarzami kolejne mecze. Za dzisiejszy mecz dla wszystkich piłkarzy należą się duże brawa za wkład w ten mecz. Miejmy nadzieje że w takich nastrojach będziemy po kolejnych meczach.

W następną sobotę zespół Błoni zagra "derbowy" mecz z Pogonią Połczyn Zdrój. Obecnie Pogoń jest liderem w tabeli i jednym z kandydatów do awansu. Jednak sobotnia porażka na wyjeździe z Wiekowianką Wiekowo 6-3 być może zainicjuje jakąś serię w której Pogoń nie będzie punktowała a przynajmniej nie wygra z nami za tydzień.


W rozwinięciu newsa : składy obydwu drużyn i przebieg meczu.


Porażka w Czaplinku.
darmowy hosting obrazków---

IX kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
LKS Lech Czaplinek - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Czaplinku, ul.Parkowa 2
14.10.2017r 14:00
sędzia główny - ??


Lech Czaplinek - Błonie Barwice 3-1 (T.Tomczak 19', 26', B.Babiak 76' - Ł.Zbroszczyk 75')


Kolejną porażką w obecnym sezonie zanotowali nasi piłkarze w sobotnim starciu. Podopieczni Pawła Drozdowskiego przegrali w Czaplinku z miejscowym Lechem 3-1 i tym samym nasza drużyna zanotowała spadek w tabeli na 10 miejsce. Po niezłym meczu z gry niestety przegraliśmy trzeci mecz w sezonie. Mimo mocnego składu w sobotnim meczu nie potrafiliśmy sprawić niespodzianki w Czaplinku.

Od początku meczu miejscowi ruszyli na naszą bramkę. W 15 minucie pierwsze uderzenie zawodnika gospodarzy na rzut rożny broni Mariusz Kreft. Od 19 minuty na prowadzenie wyszli zawodnicy Lecha. Tomasz Tomczak skutecznie dobił uderzenie swojego kolegi tym samy strzelił pierwszego gola w meczu, 1-0. W 26 minucie drugiego gola strzela Tomczak. Dośrodkowuje Kibitlewski a napastnik Lecha celnym strzałem z głowy pokonuje Krefta. W 35 minucie kontrowersyjna decyzja gdzie sędzia główny nie gwiżdże oczywistego faulu na Wojciechu Gersztynie. W 40 minucie dobrą interwencją w sytuacji sam na sam popisuje się Kreft. W 42 minucie groźną akcję przeprowadzili nasi piłkarze. Indywidualnie Marek Bernaciak mocno uderza pod poprzeczkę i Jarosław Handel broni ten strzał. Po pierwszej połowie 2-0 dla gospodarzy.

Początek drugiej połowy był dość nudny. Dopiero w 67 minucie z rzutu wolnego uderza Bernaciak ale to uderzenie broni bramkarz. W 70 minucie kąśliwy strzał po koźle oddaje Marcin Pieczara a bramkarz Lecha odbija piłkę. W 75 minucie zespół Błoni strzelił jedynego gola w meczu. Po ładnym dograniu Dominika Wosia do Łukasz Zbroszczyka, "Szczepan" strzela bramkę po ładnym i mocnym uderzeniu przy słupku, 2-1. W kolejnej akcji gospodarze ustalili wynik meczu na 3-1 po bramce Bartołomieja Babiaka.

Trzecia porażka stała się faktem. W kolejnym meczu zespół Błoni podejmie na własnym boisku spadkowicza z IV ligi, Astrę Ustronie Morskie.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.

Strona 1 z 66 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
662085 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie